Lustracja - kto chciał, a kto nie

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 07 sty 2007, 1:16

Goguś pisze: Chodzi o ciekawą role Issakowicza w całym systemie lustracyjnym i o jego książkę.
Ale ja dalej nie wiem co Ci przeszkadza. Księdzem jesteś, że się czepiasz? Facet ma misję od Boga - prawie jak Blues Brothers - i na pewno nie kreuje się, ani nie prowadzi krucjaty dla własnych korzyści. Raczej mozna go podziwiać za niezłomność; kuria od wielu lat próbowała mu zamknąć usta, Znak zablokował wydanie książki... A z kim się zmagał pan Wielgus? Dla porównania jeszcze. Lista Wildsteina ugodziła w wielu niewinnych ludzi, o podobnych nazwiskach, a kogo niszczy Zalewski? Grupa dalej dobrze się trzyma.

Powiem więcej. Chciałbym żeby ktoś zrobił taką dziką lustrację w środowisku sportowym. Tylko, że niestety niewielu by się tym przejęło.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”