Lustracja - kto chciał, a kto nie

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 07 sty 2007, 1:42

Ksieza sa wiezniami swojego wlasnego mitu.
Ciagle w zbiorowej swiadomosci jest przekonanie ze to sa jacys nadludzie.Ksiadz nie klamie ksiadz sie nie upija ksiadz nie kradnie ani nie uprawia seksu i w ogole grzeszyc to on nie powinien.Jest pasterzem ktory prowadzi owieczki ze swojej parafii.
Malo tego.Ksiadz musi byc jak ta skala na ktorej kosciol zbudowano.Twardy i niezlomny.Zawsze mocny w wierze odpierajacy ataki na niego oraz caly kosciol (najczesciej inicjowane przez Szatana).
Potem wychodzi ze jednak ten krysztalowy wizerunek ma rysy i niektore owieczki stoja w oslupieniu zamieniajac sie w barany nie wierzac wlasnym oczom.Jakis obcy ok.Sasiad moze nawet daleki krewny ktory donosi da sie przebolec.No ale ksiadz?No way.To tak jakby twoj lekarz rodzinny zarazal pacjentow umyslnie grypa albo jakims o wiele gorszym ustrojstwem.

KJ slusznie zauwazyl ze ksieza to byla grupa byc moze najsilniej naciskana przez SB.Agent ksiadz na pewno dawal wielkie mozliwosci.Ogolne zaufanie polaczone z wyzej wspomnianym mitem.Do tego tajemnica spowiedzi i jedziemy.
Wielu pewnie sie zlamalo.Ale to nie jest tak ze agent ksiadz jest duzo gorszy niz agent sprzedawca slodyczy w sklepie spozywczym (jezeli wtedy w ogole jakies slodycze byly - ale to taki luzny przyklad).Inna perspektywa po prostu.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”