Nie mogłeś po prostu Tiësto napisaćRumeczek pisze:Tijs Verwest
Ostatnio też podoba mi się muzyka bardziej komercyjnych DJów jak Mylo czy Dave McCullen. Najlepszy utwór z takich klubowych klimatów to IMO klasyczne "Offshore" Chicane`a... Na imprezy gdzie grają samo techno/trance/house nie uczęszczam bo jest sporo tzw. "jazdowiczów" (gwizdki; białe rękawiczki etc.) skutecznie zniechęcających do zabawy. Poza tym na imprezach to zazwyczaj tańczę cały czas a przy takiej muzyce albo bym wysiadł kondycyjnie albo bym się znudził po prostu. Dobrze że w większości klubów jest kilka różnych parkietów z różnymi gatunkami muzyki. Ja szczerze mówiąc najlepiej się bawię przy latach 90


