Średnio widze tutaj nawiązenie do tego co napisałem - tego co zacytowałeś. Jednak zwale to na swoje "czepialstwo".Goguś pisze:Ale nie uważasz, że są lepsze sposoby na dojście do porozumienia, niż walka w mediach?
Nie twierdze, że teoretycznie są lepsze sposoby. Pozostaje jednak kwestia tego co jest realne i okoliczności. Na papierze być może istniały inne drogi, ale stało się tak a nie inaczej. Inna kwestią pozostaje to, że ksiądz Isakowicz - Zalewski nie jest jakimś pierwszym poruszycielem, który odpowiada za wszystko w tej sytuacji. Przecież to nie jest monolog, nie jest to występ jednego aktora. Na scenie byli również dziennikarze, arcybiskup Krakowa, komentatorzy, publicysci, ludzie dobrej woli. W swojej ocenie weź pod uwagę te kwestię.
Goguś pisze:Chodzi właśnie o sposób jego zachowania w mediach. Wysłał listy do osób do akt których dotarł i zaraz po tym fakcie poszedł wyżalić się dziennikarzom. Zamiast czynów wolał słowa, nie mówię, że nic nie robił ale nie podoba mi się sposób jego autopromocji.
Widzę pewną nieprawidłowość lgiczna w twojej wypowiedzi. Najpierw piszesz o tym, że napisał listy do osób których akta zbadał (w dużej mierze, jako poszkodowany przez te osoby). Nastepnie piszesz, o tym, że ksiądz mówi a nie działa. Czym więc jest to napisanie listów jeśli nie owym działaniem, o którego brak go oskarżasz? (O matko, ale patetyczne zdanie mi wyszło, troche jak na jakimś kazaniu)
Poprzez okładki gazet to mogą lustrację popierać redaktorzy naczelni Wprost czy innej Polityki. Szary człowiek może postrzegać lustrację poprzez okładki gazet.Goguś pisze:Jeżeli ktoś popiera lustrację poprzez okładki gazet,
Jestem niemal przekonany, co do tego, że nie było innego sposobu. W Kościele nie byłoby cichej lustracji. Niestety, przynajmniej moim zdaniem, panuje muratorium na rozliczanie się z przeszłością. Bez presji wiernych (którzy są kościołem) sprawy by nie było. Z kolei presji wiernych nie byłoby bez szerokiego informowania o oporze co do lustracji księży.Goguś pisze:. Ja jednak wolę lustrację cichą, spokojną ale rzetelną, i mam poważne wątpliwości, czy zamieszanie prasowe nie wpłynęło na rzetelnośc badań księdza Isakowicza-Zalewskiego.
Goguś pisze:Co do IQ to również jest to kwestia sporna, Doda miała 150 a za taką a taką uważa ją nadal wiele ludzi.
Ja co do Dody mam alternatywną teorię (kontrowersyjną) - Ona sama sobie kreuje taki wizerunek. Być może jestem w błędzie, ale co mi tam. Mógłbym to sprawdzić poprzez jakiśbliższy kontakt z nią...



