piwus pisze:Nie wiem czy wiesz, ale Zaza poległ za tą malusią prowokację. Broniąc tego "żarciku" trochę się zdenerwował, był agresywny i musiałem podać środki uspokajające.
Więc nie tylko ja to tak odebrałem. Niektóre żarty bywają mordecze, jeśli ktoś je weźmie na serio. A niektórzy mogą być trochę przewrażliwieni, po tym jak Zaza po ostrzeżeniach urządzał pięciogodzinne maratony plucia na gg. To co widzicie na forum, to mały ułamek tego, co potrafi. Tak w kwestii wyjaśnienia.


