O ile z pierwszą częścią trudno się nie zgodzić, to już druga jest dyskusyjna.Goguś pisze:Tak, uważam że IPN jest kompetentnym organem do lustrowania narodu, i tylko on.
Piszesz, że tylko IPN. Pojawia się tutaj kwesita niedofinansowania IPNu. Instytucja ta nie jest na tyle rozrośnieta by przeprowadzić lustrajcię w szybkim tempie.
Inna kwestia to to, co napisałeś to ograniczanie wolności mediów. Mają one prawo prowadzić własne śledztwa. Istnieje wolność prasy (przynajmniej w dużym zakresie) i zakazanie zajmowania się lustracją było by łamaniem tej swobody.
Każdy poszkodowany ma wgląd w swoją teczkę. Więc widzi kto na niego donosił, to jest też w jakiejś formie lustracja.
To brzmi jak groźba.Goguś pisze:Mam zamiar księdza rozliczyć, i ukłonie sie przed nim jeżeli zaprezentuje dowody na w/w czyny to naprawdę chylę czoło. Jak na polskie warunki, uważam że będzie to książka bardzo popularna więc organizacje charytatywne sporo się wzbogacą.
Zastanów się jeszcze nad jednym: książka zostanie wydana przez wydawnictwo Znak, uważasz że jest ono na tyle odważne, aby opublikować kłamstwa jako fakty i potem przegrywać w sądach kolejne procesy o zniesławienie. Przecież zyjemy w kraju gdzie dobre imię jest chronione przez prawo. Na miejscu prezesa Znaku nie pozwołił by na publikacje kłamstw i oszczerstw jeszcze z innego powodu. Marka wydawnictwa jest kreowana w dużej mierze właśnie przez publikacje i ich wartość merytoryczną. Jak na budowę marki, opini o firmie wplynęłaby kłamliwa publikacja?



