franz pisze:Nie wiem skad twoje oburzenie fieldy przeciez Wołoszanski nie dzialal na szkode Polaków i Polski tak jak UB czy SB. Wywiad to normalna instytucja kazdego panstawa, to ze Wołoszanski w nim dzialal to nie jest przestępstwo. Zreszta byl slabym agentem, a współpraca faktycznie mogla go interesowac od strony dziennikarskiej.
Dokładnie! Nie szukałbym w tym żadnej sensacji, bo to może być co najwyżej ciekawostką. Rzeczpospolita zrobiła z tego dużą aferę, a jest to w moim odczuciu burza w szklance wody. Wołoszański nie był żadnym agentem bezpieki i nie był współpracownikiem służb wewnętrznych PRL. Był agentem "zewnętrznym" i nie działał na szkodę obywateli swojego kraju. A w Rzepie takie "sensacje", że niby sam sporządził swoją lojalkę, wybrał sobie pseudonim itp...W owej gazecie występują duże przekłamania. A że agent z niego był marny to już inna historia...


