I w tym cały problem, całą sytuację oceniasz 'pod siebie'. Są gusta i guściki, jednym coś się podoba, innym nie. Na tym polega heca.LaRage pisze:Chodzi mi o to, ze zabawa przy trance jest bardzo prozaiczna, malo wymagajaca ode mnie, czyli nie zadawalajaca
Tego typu muzyka nie służy do medytacji, kontemplacji czy innych tego typu czynności. Przy niej mamy się bawić i swoje zadanie spełniaLaRage pisze:Jednak muzyka ta docierac jakos do nas musi, okreslilem to "wyginaniem" umyslu, a nie kontemplacja czy medytacja



