W każdym razie mecz raczej bez większych emocji. Brazylia rozpoczęła energicznie i strzeliła parę brameczek więcej, ale po kilku minutach prowadzenie objęli gospodarze i tak już zostało.
Liczę, że Polacy jutro pokażą piękną piłkę i nie pozwolą Argentyńczykom na zbyt wiele.
Martinho jaką masz sieć?



