Wybory prezydenckie (zbiorczy)

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post autor: kostek » 29 gru 2004, 20:16

bellus pisze:
Mi sie wydaje, że dzieki pani Joli byśmy mieli duże możliwości w sprawach zagranicznych (tylko nie pytajcie jakie ).
a ja bym się zapytał właśnie jakie....
Wydaje mi się, że to była mała ironia ze strony Tomusmc 8)
Pozatym ma własną fundację,
bellus pisze:o fundacji już pisalem, fundacja jolanty kwaśniewskiej porozumienie bez barier jest zródłem podejrzeń (sprawa Orlenu) i jest niemoralna - zródła finansowania.
Ta jej fundacja, prawdopodobnie była pralnią brudnych pieniędzy, zresztą tak jak już napisał Bellus są osoby bardziej angażujace się w pomoc potrzebującym, jednak są mniej medialne
męża polityka (no coment)
bellus pisze:[nie rozumiem kompetnie. odbieram jako afront pzeciwko wszystkim politykom. Ja biore pod uwage zostanie politykiem tak zeby wszystko bylo jasne..
Mąż polityk to wada czy zaleta wg. Ciebie Tomus?
i nie wydaje mi sie tak fałszywa jak reszta polityków.
bellus pisze:[zależy na kogo patrzeć bo jak patrzec na Milera to się zgodze ale jak patrzeń np na Tuska to już nie. Zachęcam do przeczytania czegoś o aferze orlenu.....
O Leszku nawet nie wspominajmy, on już się skończył.
Osobiście liczę na poprawę w ministerstwie finansów...Zdecydowanie Belka powinien iść palić w piecu, żeby sejmowi było ciepło a nie brać udział w podwyższaniu podatków.
bellus pisze:[A co ma prezydent do ministerstwa finansow? Chyba ze do taka dygresja.
Co do Belki, to on nie jest ministrem finansow tylko premierem. .
Co do Belki to moim zdaniem on poważnie mysli o prezydenturze i obawiam się czy to nie będzie 'czarny koń' wyborów.
Ciekawe jakby sobie poradził Tomasz Lis.
bellus pisze:[trudno powiedziec, on w swoim programie sprawia dobre wrazenia. Ja co do niego nie mam zdania, moge tylko powiedziec ze w demokracjach dojrzałych (czyli nie naszej) takich jak Anglia, USA politycy zwykle pochodzą z dwóch srodowisk: prawników i własnie .
dziennikarzy.[/quote]

Jak już pisałem wyżej, po lekturze książki Lisa jestem skłonny twierdzić, iż większość jego pomysł nie miała by szans ujrzeć światla dziennego.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”