ładne kilka filmów mi się podobało w tym roku, "Babel" najbardziej z nominowanych, ale goni go w moim rankingu "Życie ukryte w słowach" i "Volver". mogłyby coprawda one ew. wygrać w kategorii "najlepszy film zagraniczny"... ale nie będę się wypowiadać o wielkiej niesprawiedliwości jaka w tej miała miejsce, bo nominowanych po prostu nie widziałam. niewykluczone, że są lepsze.
za to jak co roku ostatnio ubolewałam nad brakiem nagrody dla Johnny'ego Deppa, tak w tym nie dostał nawet nominacji. to straszna pomyłka, że tak dobry aktor nie ma jeszcze statuetki [nie, nie za ładną buźkę]. oczywiście to nie w typie Akademii również dać Oscara dla najlepszego aktora za film typu "Piraci...". a szkoda, bo Johnny był niesamowity jako KAPITAN Jack Sparrow. widziałam kiedyś jak za pierwszą część znalazł się na liście 100 najlepszych ról wszechczasów- w drugiej tylko to potwierdził. w dodatku w tym roku grając w Rozpustniku, jako hrabia Rochester, wygłosił najbardziej intrygujący monolog jaki kiedykolwiek w kinie widziałam. zapewniając "You won't like me" i opowiadając o swoim byciu złym facetem, w ciemnym pokoju oraz w towarzystwie szklanki wina, sprawił, że kiedy pod koniec niemal błagalnym tonem zapytał "Do you like me now?", odpowiedziałam w myślach "Yeah. I love you".



