Wiele klubów bardzo się wzbogaciło grając w Lidze Mistrzów i są poza zasięgiem tych biedniejszych. Na przykład w Anglii na czterech pierwszych miejscach wciąż te same kluby: Manchester United, Chelsea London, Liverpool FC i Arsenal London. We Francji nie do doścignięcia jest Olympique Lyon. To nieco nudnawe. Ale uważam, że propozycja Michela jest niewłaściwa. Niech grają najmocniejsi, to jest sens tej w sumie nie tak dawno utworzonej ligi.
Podoba mi się czyjś pomysł, żeby pewny udział mieli tylko mistrzowie, a drużyny z miejsc 2-4 grały w eliminacjach.



