EUTANAZJA

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 30 gru 2004, 20:23

bellus pisze:a niewytlumaczalne z punktu medyczneog gwaltowne cofnięcia choroby, znikanie ognisk raka. Takie przypadki są udokumentowane przez medycyne. To, żę ktoś jest bardzo wyniszcozny przez chorobę to jest bardzo względne bo co to znaczy bardzo. Własnie na takie względne słowa eutanazja defakto (chodz idea w pewien sposób szczytna) staje się bardzo trudna to kontrolowania.
To teraz sie zastanowmy jaki jest stosunek tych niewytlumaczalnych cofniec choroby do chorych ktorzy umarli bo takich cofniec nie mieli.Roznica pewnie jest ogromna a odosobnione przypadki tylko potwierdzaja regule.Moim zdaniem to jest siedzenie przy lozku (rodzina) cierpienie (chory) i czekanie na cud.

bellus pisze:własnie czyli dostrzegasz tutaj problem czym moze być eutanazja >> narzedziem by pozbyś sie kogoś.
Jak mowilem w to nie wnikam.Wierze ze takich przypadkow nie bedzie i ktos to bedzie kontrolowal.Ironizujac jak ktos kogos chce sie bardzo pozbyc to i tak znajdzie sposob zgodny z prawem lub nie :lol:

bellus pisze:PS. Dobrze się z Tobą rozmawia. Tym bardziej, że mamy rózne poglądy...
A mi z Toba.

Wróć do „Hyde Park”