Dobre losowanie Arsenalu. Kanonierzy są faworytem tego dwumeczu.
Łatwo jednak nie będzie, bo teraz każdy, nawet najmniejszy błąd może zadecydować o odpadnięciu z Ligi Mistrzów.
Obie drużyny spotkały się nie tak dawno własnie w LM. Było to w sezonie 2004/2005 w fazie grupowej. Na Highbury wygrał Arsenal 1:0 [po samobójczym golu Alexa]. W Holandii był remis 1:1.
W meczach tych nie grało wielu graczy z obecnego składu. W pierwszym meczu wystąpili Lehmann, Toure, Gilberto i Henry. W drugim meczu zagrali Cesc, Henry [strzelec gola] Toure, Lehmann, Hoyte i van Persie. Mecz pamięta wiecej piłkarzy, ale oni nie grali wiec ich nie wymieniam.
W sezonie 2002/2003 także graliśmy w grupie LM - 0:0 i 4:0 - wtedy padła najszybciej strzelona bramka dla Arsenalu - juz w 20 sek. 2 gole dołożył wtedy Titi.
Obecnie PSV jest liderem Eredivisie, ale 2 ostatnie mecze przegrali. Arsenal gra w kratkę i zajmuje dopiero 4 miejsce w Anglii, ale to ulegnie niedługo poprawie.
PSV ma dobrych graczy. Na bramce pewny punkt - Gomes.
W obronie Alex, Reiziger, Kromkamp, Lamey, czy Addo.
W pomocy niezwykle doświadczony Cocu, oraz Afellay, Simons, czy de Jong,
Najgroźniejszy mają atak, z takimi pilkarzami jak: Farfán, Arouna Koné, Diego Tardelli, czy wreszcie Patrick Kluivert.
Jednak Arsenal tez ma kim postraszyć i wierze, że to Kanonierzy wyjda z tego pojedynku zwycięsko.
Pierwszy mecz na stadionie Philipsa 20 lutego, rewanż - 7 marca na Emirates Stadium.



