Pojedynek zespołów które w ostatnim okresie prezentuja bardzo wysoką formę. Inter Mediolan w tym sezonie wreszcie udowadnia, że inwestowanie grubej gotówki przynosi oczekiwane efekty. Nerazzurri w tym sezonie Serie A bezkompromisowo wygrywają z każdym rywalem. Ustanowili rekord 13 zwycięstw z rzędu i cały czas mają szanse na dalsze śrubowanie liczy wygranych meczów. Jednak początki tegorocznej LM nie napawały zbytnim optymizmem fanów mediolańskiej drużyny. Porażki ze Sportingiem i Bayernem spowodowały nerwowość i w tym okresie głośno mówiono o zwolnieniu trenera Interu - Roberto Manciniego. Jednak piłkarze Interu zmobilizowali się i awansowali do dalszej fazy rozgrywek.
Dwukrotni finaliści LM - Valencia jest zespołem jakby z przeciwnego bieguna polityki budowy drużyny niż polityka Morattiego. Stawianie na zawodników którzy dopiero w Valencii stają sie gwiazdami tj. Raul Albiol, David Villa, Vicente czy David Silva, czy bardzo staranne przyglądanie się każdemu wydanemu euro. Valencia w środkowej części sezonu przechodziła spadek dyspozycji jednak na ostatnie 7 meczów zwycieżyła 6 co świadczy, że o kryzysie nie ma mowy. Pikanterii temu pojdynkowi dodaje fakt, że kilku obecnych podopiecznych Quique Floresa ma w pamięci lanie (1-5) jakie urządzili im Nerazzurri w sezonie CL 2004-05 na Estadio Mestalla.
Trudno w obecnej sytuacji wskazać faworyta. Pojedynek szczegolny dla kibiców antagonistycznie do siebie nastawionych lig Włoskiej i Hiszpańskiej. Pierwszy mecz odbedzie sie w Mediolanie na stadionie Giuseppe Meazza, rewanz dwa tygodnie pożniej na Mestalla.
Zapraszam do dyskusji.



