W ostatnich latach za każdym razem, gdy w europejskich pucharach dochodziło do konfrontacji Interu z Valencią, do dalszych gier awansowali Nerazzurri. Liczę, że tym razem będzie podobnie. Inter na pewno posiada lepszą kadrę. Jeśli zawodnicy z San Siro odpowiednio podejdą do tego dwumeczu, wówczas powinni przejść dalej.
Martwi mnie jedno. Może się zdarzyć, że na San Siro nie zasiądą kibice. Jeśli włoska Federacja zdecyduje się zamknąć trybuny Meazza do konca sezonu, wówczas jej śladem podąży najpewniej UEFA. Nie wyobrażam sobie pustek na stadionie podczas tego spotkania, ale taki scenariusz także należy brać pod uwagę. Jeśli San Siro będzie świecił pustkami, wówczas wynik meczu może być różny. Wiadomo jak się gra bez tifosich. Inter co prawda ma już za sobą taki okres czasu, wiec po części jest do tego przyzwyczajony. W poprzednim sezonie wszystkie mecze grupowe LM u siebie rozgrywał przy pustym San Siro i wszystkie wygrał, ale Artmedia, Porto i Rangersi to jednak nie to samo co Valencia.


