Nasza dyspozycja nie jest tak świetna jak można by sądzić po wynikach jakie osiągamy.Niemniej obserwując ostatnie nasze spotkania widzę spory progres.Co przed dwumeczem z Internazionale z wiadomych przyczyn mnie cieszy.Na duży plus zapisałbym także powracających po kontuzjach piłkarzy jak Moretti czy del Horno,który już wznowił treningi.Niestety będą także absencje.Do piłkarzy którzy wypadli z gry do końca sezonu i na pewno nie zagrają z Mediolańczykami (tj.Regueiro,Gavilan i Edu) dołączył po ostatnim meczu Vicente.Choć prognozy nie są tragiczne i będzie potrzebował około dwóch tygodni odpoczynku jego obecność choćby w kadrze meczowej będzie sporą niespodzianką.A szkoda,bo dzięki temu Quique miałby większe pole manewru.Do gry powinien być natomiast gotowy Baraja.Choć jego dyspozycja to spora zagadka to może dać to czego będzie nam najbardziej potrzeba na San Siro,a więc spokoju w środku pola.Aby nie popadać minorowy nastrój teraz coś z pozytywów.A do takich na pewno należy zaliczyć dyspozycję Davidów:Villi,Silvy i Albeldy.To dzięki ich wysokiej formie jesteśmy dziś w tym miejscu w którym jesteśmy w La Liga.
Co zaś się tyczy samego meczu.Uważam,że wynik tej konfrontacji jest sprawą otwartą.Obie drużyny grają skutecznie na własnym podwórku.Rzecz jasna kluczowym dla losów dwumeczu jest pierwsze starcie na Giuseppe Meazza.Jeśli wywieziemy z Mediolanu dobry wynik wówczas nasze szanse na awans będą duże.Remis bramkowy wziąłbym w ciemno
Przede wszystkim liczę na ciekawe i dramatyczne (choć brak dramaturgii zakończony naszym awansem również chętnie bym obejrzał
Niech wygra lepszy...
Siempre Amunt...



