Bayern München - Real Madrid

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Bayern München - Real Madrid

Post autor: Kluchman » 07 lut 2007, 14:35

Obrazek Real Madryt - Bayern Monachium Obrazek

Czyli najsłabszy z hitów? :lol:

Dużo więcej mówi się o każdym z tych klubów z osobna aniżeli o tej konfrontacji. Zapewne nie bez powodu. O ile o "kryzysie" Realu dyskutuje się od dość dawna, o tyle dla Bayernu jest to naprawdę słaby sezon w porównaniu z sytymi w zwycięstwa na krajowym podwórku latami ubiegłymi. Zarząd Bawarczyków w końcu powiedział "dość" i wrócił do sprawdzonego przed laty Ottmara Hitzfelda. Trener ten do najmłodszych już może nie należy, jednak fachowej ręki odmówiłby mu jedynie głupiec. On sam doskonale pamięta bardziej i mniej udane dla siebie konfrontacje z Królewskimi. Ta będzie jednak wyjątkowa, odmienna. Teraz oba kluby inaczej są postrzegane i personalnie również się mocno zmieniły. Nieco inaczej wygląda sytuacja w Madrycie, gdzie mimo wszystko Calderon mocno ufa, że Capello to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Tym samym niewiele sobie robi z nacisków prasy i opinii publicznej domagających się jakiejś radykalnej zmiany czy to właśnie na stanowisku trenera, czy to...prezydenta :P

Ten dwumecz nie będzie czymś zwykłym. Skoro obu stronom nie powodzi się ostatnio najlepiej pod słońcem to motywacja i chęć zwycięstwa będzie jeszcze wieksza. W końcu jak łatwiej uciszyć krytykę, jak nie zwycięstwem nad utytułowanym rywalem i tu niedyspozycja tegoż rywala niewiele będzie miała do rzeczy. To nie będzie zwykła walka o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. To będzie bitwa, a wręcz wojna, gdzie żaden inny front nie będzie miał najmniejszego znaczenia i nikt o nich nie będzie myślał. To będzie walka o prestiż, pieniądze, honor i co najważniejsze zaufanie poddenerwowanych kibiców, co zdecydowanie mogłoby poprawić panującą atmosferę :twisted:

Na czym jednak polega ten kryzys jednych i drugich? W sytuacjach pozaboiskowych to już mało kto się dobrze orientuje (zwłaszcza w przypadku Realu), ale na placu gry odpowiedź jest wspólna - skuteczność. Gdyby tylko wrócił ten jeden element to i gra wyglądałaby spokojniej i wyniki byłyby lepsze. Gdzie są te czasy, gdzie obie drużyny potrafiły wygrywać mecze tracąc nawet dwie czy trzy bramki...teraz jeden gol "w plecy" oznacza gigantyczne kłopoty :roll:

Dotychczasowy brak skuteczności nie musi jednak oznaczać małej liczby goli. Nie musi być scenariusza, że w jednym meczu będzie np. 1:0, a w drugim bezbramkowy remis. Z drugiej strony kto powiedział, że mecz z małą ilością goli to zły mecz :?: Mimo wszystko mogłoby być niezwykle ciekawie. Może mimo wszystko tych goli paść więcej i wtedy nawet najbardziej wybredni piłkarscy fani byliby usatysfakcjonowani. Nie o ilość bramek tu chodzi. Tu są zupełnie inne czynniki na pierwszym planie :twisted:

Co więcej z Monachium docierają głosy "musimy zaatakować", a Real zapewne będzie chciał zaatakować...zwłaszcza na Santiago Bernabeu :] Wniosek jeden - Niech sobie mówią, że to są drużyny pogrążone w bagnie. Tak naprawdę obie strony w kontekście zbliżającej się walki mają to gdzieś :P

Zapraszam do dyskusji.

Hala Madrid :!:

Wróć do „Puchary Europejskie”