Copa America to jeden z najmocniejszych turniejow pilkarskich na swiecie oprocz WC i ME.Poziom jest dobry ale zalezy jakie druzyny lub sklady graja w poszczegolnych turniejach bo nie zawsze reprezentacje maja najsilniejsza obsade lub zdarzylo sie ze nie wszystkie druzyny narodowe chcialy grac w Copa America.Mysle,ze to juz chyba przeszlosc poniewaz CA jest rozgrywana juz w czerwcu i wiekszosc zawodnikow jest tuz po sezonie w innych ligach europejskich.Mysli sie jednak, aby termin CA zgrac z terminem ME i wydaje sie ze to jest najlepsze rozwiaznie problemu gry najlepszych pilkarzy z poszczegolnych reprezentacji.
Tegoroczny turniej odbedzie sie z Wenezueli i gospodarze zostali rozstawieni z Boliwia czyli chyba najslabszym zespolem ostatnich lat w Ameryce Poludniowej.W innych grupach rozstawiano Brazyli z Meksykiem oraz Argentyne z USA a do tych par dolosowywano pozostale druzyny.W grupie A gospodarz znow dobrze trafil na Peru, ktore gra chimerycznie oraz na jednego z solidniejszych zespolow z Ameryki Urugwaj.Wenezuela to juz nie kopciuszek w tej strefie jak bylo jeszcze kilka lat temu a to ze graja u siebie bada zapewne grozni lecz nie wydaje sie na tyle aby zagrozic Brazylii czy Argentynie.
Napisze wiecej pod katem zespolow ze strefy CONCACAF, ktore zostaly zaproszone do turnieju CA czyli Meksyk i USA.
El Tri zagraja w grupie B z Ekwadorem, Brazylia i Chile i szczerze trzeba przyznac, ze dla nich zadna z tych druzyn nie jest straszna.Meksyk moze pokonac kazdego rywala w tej grupie bo z Brazylia nadspodziewanie dobrze im sie gra w ostatnich latach, wiec sa w stanie powalczyc nawet o 1 miesce w grupie B.Problemem dla Meksyku moze byc nowy trener, ktory pod koniec zeszlego roku zostal wybrany Hugo Sanchez a dopiero 7 lutego Meksykanie rozegrali pierwszy mecz pod wodza nowego trenera, w ktorym przegrali 0:2 z USA.Moze byc problem aby Sanchez zbudowal nowy zespol, bo do tej pory stawia na 'starych' reprezentantow.Jest jeszcze sporo czasu do CA i Meksyk ma w planie kilka spotkan kontrolnych oraz zagra w turnieju Gold Cup zaraz przed Copa America. Tu moze byc kolejny problem dwa turniej po sobie moga dac sie we znaki jezeli Sanchez bedzie chcial wystawic praktycznie jeden sklad na Gold Cup i CA.Meksykanie zapowiadali, ze powaznie podejda do mistrzostw CONCACAF i beda grac o zwyciestwo w tym turnieju, ktore da mistrzowi prawo gry w Pucharze Konfederacji w 2009 roku w RPA.Gold Cup nie bedzie mial takiej silnej obsady jak CA, ale i tak trzeba rozegrac 5 meczow aby dojsc do finalu w Gold Cup.Meksyk ma spory potencjal i tylko od trenera zalezy czy bedzie mial zgrany zespol jezeli zdecyduje sie na jego przebudowe i czy wystarczy sil na dwa turnieje grajac na maksimum mozliwosci o dwa trofea, bo Meksyk Copa America tez chce potraktowac powaznie.
W grupie C Amerykanie spotkaja sie z Paragwajem, Argentyna i Kolumbia.To rowniez silna grupa tak jak grupa B i podobne problemy przed USA tak jak przed Meksykiem czyli nowy trener jak do tej pory tymczasowy Bob Bradley, ale wydaje sie ze ma spore szanse zostac na stale I trenerem.Dwa turnieje grane pod rzad Gold Cup konczy sie na kilka dni przed rozpoczeciem Copa America to jest raczej problem niz bogactwo gier.Amerykanie jednak zapowiedzieli, ze Gold Cup jako mistrzostwa CONCACAF sa najwazniejsze, wiec CA nie jest ich priorytetem choc i w tym turnieju chca sie jak najlepiej zaprezentowac i zobaczymy jak im to wyjdzie.USA ostatni raz grala w Copa America w 1995 roku gdzie pokonali Argentyne i ostatecznie zajeli 4 miejsce w turnieju.Jednak ostatnie zaproszenia Amerykanie odrzucali a glownym powodem byl sezon MLS w pelni oraz gra w Gols Cup, ktory czesto byl rozgrywany tego samego lata co CA..
Jak zaprezentuja sie Stany Zjednoczone trudno powiedziec faktem jest, ze z kazda druzyna wygrywali nawet i z Brazylia a inne druzyny poza Brazylijczykami, Argentynczykami, czy Urugwajem nie sa lepsze od USA.Problem jest jednak obcy teren i to moze dac wieksza szanse zespolom z Ameryki Poludniowej.
USA skupia sie na Gold Cup z racji ze jest to turniej mistrzowski CONCACAF dajacy prawo gry mistrzowi w P. Konfedracji 2009 w RPA, ktory bedzie waznym turniejem na rok przed WC 2010 w RPA.Amerykanie juz wygrali ostatni Gold Cup oraz el. do MS 2006 w swojej strefie wiec zechca potwierdzic swoja dominacje w regionie zwazywszy ze GC bedzie grany na ich terytorium.Problemu ze skaldem pod wzgledem ilosci zawodnikow Amerykanie miec raczej nie powinni, bo sporo pilkarzy gra w europejskich klubach dodam, ze obecnie tylko w samej Premiership jest 12 zawodnikow amerykanskich, ktorzy graja regularnie mecze ligowe a do tego paru w 2 lidze angielskiej oraz kolejni zawodnicy w Niemczech, Holandii, Danii.USA wystawi pierwszy sklad na Gold Cup to pewne, ale paru pilkarzy moze grac dwa turnieje po sobie lub ktos zagra w Copa America z Europy czyli pilkarze mlodzi wchodzacy do reprezentacji.Nie trzeba zapominac o polowie kadry USA, ktora wystepuje w MLS i bedzie w pelni sezonu jak Landon Donovan, Jimmy Conrad, Eddie Johnson, Taylor Twellman, Brian Ching czy Pablo Mastroeni.Do tego trzeba dodac mlodych zawodnikow z MLS wchodzacych do reprezentacji majacych spory potencjal Kenny Cooper, Ricardo Clark czy Jonathan Bornstein.
Podsumowujac USA na Copa America mysle, ze zobaczymy glownie mlodych obiecujacych pilkarzy wiekszosc z MLS choc i paru z klubow europejskich.Turniej ten nie jest najwazniejszy dla USA, wiec nie spodziewalbym sie wielkiego wyniku.Mysle, ze Amerykanie zaloza sobie za cel awans do cwiercfinalow a pozniej w zaleznosci od rywala realnie ocenia swoje szanse.Jednak beda walczyc na calego takim skladem jaki wystawia, bo Copa America to tez dla nich prestizowy turniej.



