Chyba wszyscy pamiętają, natomiast ja nie przypominam sobie bardziej nerwowego meczu. Niestety dla nas nie zakończony happy endem. Po zwycięstwie w Krakowie do Aten Polacy jechali z myślą o obronie wyniku i historycznym awansie do LM. W pierwszej połowie nie było źle 0-0 Wisła miała kilka akcji. Ale najdramatyczniejsze miało nadejść. Pierwsze minuty 2 połowy jeszcze jakoś przetrwaliśmy, później jednak 1-0 dla Greków nie minęło kilka minut i 2-0. Wisła przestaje grać, przestaje cokolwiek robić. Nagle rzut rożny dla Krakowian. Piłka po wrzutce zostaje wybita przed pole karne, dopada do niej Sobolewski i gol !!!! (pamiętam, że wtedy ze szczęscia rozerwałem koszule
Oczywiście najlepsze mecze te które wymieniliści. Milan-Liverpool - finał ze Stambułu. Legia-Widzew z 2-0 dla Warszawiaków, na 2-3 w końcówce. I tu przypomina mi się też mecz Interu (chyba nie myśleliście, że się bez niego obejdzie
No i nie wypada nie wspomnieć o niedawnym meczu w Chorzowie Polzylii z Portugalią


