Według hiszpańskiej prasy Messi ma zagrać od pierwszej minuty. Podobno ma dostać godzinę na zaprezentowanie swoich umiejętności. Obawiam się tylko trochę o jego zdrowie, bo piłkarze Liverpoolu dobrze wiedzą, co chłopak potrafi i za wszelką cenę będą go próbowali powstrzymać.
Mam też nadzieję, że na szpicy zagra Guddy - w meczu z Valencią miał kilka niezłych zagrań, potrafi grać tyłem do bramki i w starciu z silnymi obrońcami Liverpoolu przyda się bardziej niż Królik.



