mecz ogladalo sie calkiem fajnie ale na poziomie stal mizernym - zadna druzyna nie miala wiekszego pomyslu na gre ani nie radzila sobie w obronie. pilkarze realu po jakims czasie robili wszystko by po kazdym starciu sie klasc a najlepszy pilkarz swiata czyli fabio c. zostal osmieszony przez pizzaro w jednej akcji
swietnie zagral iker i uratowal real przed strata kolejnych goli. obrona fatalnie, bayern fatalnie choc ambitnie, duzo goli i szumu. ogolnie smieszne spotkanie
przed rewanzem nie ma faworyta choc oczywiscie latwiej bronci wyniku niz od odrabiac
van bommel pokazal to co kiedys niejaki giovanni - na obraze ultra sursow zareagowal tak samo. pewnie nie zagra w rewanzu za to ale sluchanie tych poglowkow moze wkurzyc kazdego



