Nie było żadnego ciągu na bramke rywali, a już szczególnie po stracie gola, kiedy byłem przekonany, że rzucimy się na rywali zagraliśmy jeszcze gorzej. No cóż, dzisiejszy mecz trzeba zwalić na karb słabszego dnia i trzeba czekać na rewanż na Emirates, gdzie już będziemy musieli wygrać. Całe szczęści troszkę czasu mamy, więc nie można tracić wiary.



