Celtic - Milan 20 II 2007

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 21 lut 2007, 0:42

Rossi ale Gila sie nie maluje :lol: No i statystyki tych "łabedzi" ma inne :P Jednak co racja to racja, wyłożył sie jak by go prąd kopną :P żenada, tym bardzie że Boruc już był z tyłu.

Inna sprawa że może nie tyle obrzydliwie co nadminie czy "seryjnie" :P

________
No coż kryzys ['] :lol: to ostatnio najlepsze wyrażenie odnośnie piłki. A tak na poważnie to przewidywałem inny scenariusz ale Celtic mnie zaskoczył tym że nie do końca zagrał o wszystko u siebie. Stracili właśnie najwiekszy atut, czyli Celtic Park. Tylko tu może było upatrywać ich szanse. A mecz jak mecz niby nie było to takie śmierdzace 0:0 ale pozostał nie dosyt. Bo mimo sytuacji to trudno sie podniecac "paradami" Boruca skoro wybronił tak naprawde tylko jedną 100%. A tak jak niecelnie to za mało siły, zawsze czegoś brakowało. I stad taki wynik. Co ważniejsze Celtic grając u siebie nie był w stanie nic pokazać, Jeden wolny to za mało. Bo te strzały z drugiej lini na wiwat to bez komentarza :P Niby mucka w drugiej lini ale nawet ten zapowiadany pressing Celticu nie był problemem. Bo Milan w każdym momencie miał kontrole na grą. Oby powtórzyła sie sytuacja z 2005 roku gry było 0:0 na Celtic Park i 3:1 w domu. Zobaczymy jak bedzie nie długo :)



Maksymalnie zaskoczył mnie Ancelotti ze składem. :roll:

AC Milan: Kalac - Oddo, Kaładze (63, Bonera), Maldini, Jankulovski - Ambrosini, Pirlo, Gattuso - Gourcuff, Kaká - Gilardino (77, Oliveira)

Szczególnie z tym że nie zagrał Bonera od początku a rekonwalescent Kaladze, mecz ze Siena mu nie wyszedł ale Carletto w ciemno na niego postawił. A dwa dni temu wątpilismy w to że po urazie da mu sie ogrywac w LM :roll: Widać uraz Seedorfa był poważniejszy niż sie mówiło. Zresztą wystep Yoann'a Gourcuff'a też nie był pewny. Ale młokos znów wskakuje do podstawowej "11" i nie zawodzi. Ocene dostał wysoką za ten mecz. Może by jeszcze wyróżnić Kake czy Pirlo albo Jankulovskiego, ale po 0:0 to nie ma za co chwalić :P Kalac co ważne gra pierwszy mecz od czasu kontuzji i nie zawodzi ... ten plan Carletto był troche szalony, liczył na jego wzrost ale przeciesz on nie grał dośc długo....

A jednak Strachan nie postawił od początku na Gravesena :roll: Ale Rino i tak sie świetnie bawił, zawalił dobra okazje, troche go wypchneli do boku w momencie tej akcji, ale podanie Kaki 10 na 10 :P A Rino po oddaniu strzału bach wikołeczek :P

Liczyłem na wiecej ale ujdzie. Niby 1:1 i nas nie ma ale to chyba pobożne życzenie co nie których, marzenie ścietej głowy :P Prawda jest taka że wszystko co Celtic mógł pokazac pokazał w domu ! Na Giuseppe Meazza pewnie powalczy, bo w to nie wątpie ale to już bedzie inny mecz. Forza Milan :] mowa.

P.S Przewidziałem przełamanie strzeleckiej nie mocy w Realu :P ale nie sądziłem że w defensywie stracą :P coś za coś, Giggs jak Henryk 1 :P "na gwizdek ? nie koniecznie" :P A gdyby nie remis Milanu to Wenger by mi wypłacał zakładzik :P a tak popłynełem w Szkocji, zycie. Mimo wszystko porazka Kanonierów narazie najwieksza "sensacja" że tak powiem.

Wróć do „Puchary Europejskie”