Dokladnym przeciwniestwem Twojego stwierdzenia mozna opisac pierwsza czesc meczu.RealFan pisze:To nie Bayern zagrał dobrą drugą połowę, to Real zagrał źle.
Spotkanie przegrane frajersko, tak nie mozna grac. Real w pierwszej polowie 4 celne strzaly na bramke, z tego 3 gole [nie wiem, czy przy pierwszym golu Raula nie policzono tez dobitki
Druga polowa juz calkowicie odmieniona. Duzo dobrych sytuacji, szkoda, ze tylko [albo az w kontekscie rewanzu] 1 wykorzystana. Ale mowi sie trudno, odrobimy na AA.
Oprocz bloku obronnego, na szczegolne wyroznienie zasluguje Podolski. Real to chyba zbyt silny na niego przeciwnik, a 80 tys. nieprzyjajacychc kibicow to zbyt duza publika. Pizarro ozywil gre, trzeba przyznac, ze zaprezentowal sie znacznie lepiej niz w ostatnich kolejkach ligowych. Moze to jakis znak
Jeszcze nie rozumiem jednego. Slusznie zauwazacie, ze obie bramki Bayernu to bledy Cannavaro, jednak zapominacie o bramkach Realu, przy ktorych caly blok defensywny zachowywal sie jak 'dziecie we mgle'



