PSV - Arsenal 20 II 2007 / 7 III 2007

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post autor: fieldy » 21 lut 2007, 9:20

No tak - z nożem na gardle. Zgadza sie. Sam sie zastanawiam, czy nie lepiej, jakbyśmy odpadli - jak mamy się tak meczyć, to lepiej wcale nie grać.
Znów graliśmy za wolno. Za mało odważnie. Gdy przyspieszaliśmy, od razu pojawiały sie jakiś okazje, gdy gralismy z klepki w okolicy ich pola karnego - okazje się pojawiały. Jak przy strzale Cesca, świetne rozegranie piłki - znakomite odegranie Tomasa i było bardzo groźnie.
Kanonierzy zamiast grać trochę bardziej ryzykownie [ryzykując strate] z klepki, przez środek - za długo przygotowywali akcje, jakby wierzyli, ze bramka w koncu i tak padnie. Tak grać nie można.
Myślę, że przyczyną może być ilosć rozgrwek w których gramy i kontuzji, które mamy. Gramy w dalszym ciagu we wszystkich rozgrywkach od poczatku sezonu - dobrze, że w sobotę kończy się Carling Cup. Do tego Puchar Anglii i liga. Oni chyba boją się o kolejne kontuzje, dlatego nie grają na 100% swoich możliwości, tylko czasami przyspieszając. A jak rywal sie umiejetnie broni, to mamy problem.

PSV zawdzięcza wygraną naszej pasywnej grze, a także 2 swoim zawodnikom [no 3, jakby liczyć strzelca gola] - po pierwsze Gomesowi, ktory 2,3 razy wyciągał trudne piłki, oraz Alexowi, który chyba pamiętał jeszcze samobójcza bramkę sprzed 2 sezonów, która dała wygraną 1:0 nam. Wczoraj kapitalnie grał w obronie, na całej szerokości defensywy - wszędzie go było pełno.

W rewanżu musimy strzelić 2 gole i nie stracić żadengo. Albo zafundowac sobie horror i dogrywkę.
Nie wiem, czy rzucą wszystko na jedną szalę i będa atakować ...
PSV przyjedzie się bronić i kontratakować. Wczorajszy mecz pokazał, ze nawte bez specjalnych okazji potrafią coś strzelić.

Osobny akapit dla Wengera - Arsenal gra niemrawo, Arsenal przegrywa - a Wenger przeprowadza 1 zmianę w takim meczu, w dodatku w ostatnim kwadransie - czy nie można było wcześniej wprowadzić, np Aliadiere za Henryego ? Może skumałby, że jak gra źle, to nie nalezy mu sie miejsce w składzie. Wczoraj na siłe próbował coś strzelić, marnował po prostu okazji, miał piłkę i strzelał byle jak w kierunku bramki, liczac, ze coś wpadnie.

Wróć do „Puchary Europejskie”