PSV - Arsenal 20 II 2007 / 7 III 2007

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 21 lut 2007, 9:46

fieldy pisze:Myślę, że przyczyną może być ilosć rozgrwek w których gramy
Manchester czy Chelsea też grają w wielu rozgrywkach, więc to żadne wytłumaczenie. W takich rozgrywkach jak Liga Mistrzów gra się na 110% możliwości, a jak ktoś zamierza odstawiać nogę, to lepiej niech usiądzie na ławce.
fieldy pisze: Arsenal gra niemrawo, Arsenal przegrywa - a Wenger przeprowadza 1 zmianę w takim meczu, w dodatku w ostatnim kwadransie
Było kilka spotkań w tym sezonie (w ubiegłym zresztą też), gdzie Wenger
przy mało sprzyjającym wyniku długo czekał ze zmianami, ale jak już ich dokonał to zazwyczaj trafiał w '10'. Wczoraj troszkę przyspał na ławce, bo taki trener powinien widzieć, że gra się nie klei, a czekanie z myślą, że może się przełamią i coś wpadnie jak widać fatalnie się skończyło.
fieldy pisze:Henryego
Tak przyglądałem się dokładnie wczoraj jego grze i naprawdę takiej obojętności na boisku dawno nie widziałem. Te wszystkie jego akcję, strzały - jakby na siłę, jakby mu się wcale nie chciało. Zupełnie przeszedł obok meczu. Podobnie Adebayor :roll: Dobrze, że na boisku był Rosicky i Fabregas, bo mogło się skończyć jeszcze gorzej.

Jeszcze słówko o Senderosie. Wcześniej jakoś tego nie dostrzegałem (a może nie chciałem widzieć :think: , w końcu to Kanonier), ale w niektórych sytuacjach jego zachowanie ... powiedzmy, że pozostawia wiele do życzenia. Jeśli wszyscy będą zdrowi to wróci na swoje miejsce, czyli na ławkę.

Wróć do „Puchary Europejskie”