Co do tego jak bedzie wygldac spotkanie, pewnie tatyke podobna Valencii, czyli gacie pełne... strachu. Obrona, obrona, obrona. Mysle, ze jedna stracona bramka takze niczego nie zmieni. Gerrard sporo mowi, jednak to mu napewno lepiej ostatnio wychodzi niz gra na boisku, bajki jego partnerow takze sa świetne. Wazne, ze stawiaja sprawe jasno nie przyjechali po 0-0, czyli trzeba im cos strzelic, zeby sie chłopaki nie zawiedli.



