FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Meczetinio » 21 lut 2007, 23:03

Vianuch zauwaz ze po karygodnym błedzie Valdesa w pierwszej połowie skończyła sie passa Bracy, bramka do szatni to jedna z gorszych zeczy jaka im sie mogła przydażyć, na poczatku drugiej połowy Braca grała jeszcze nawet dobrze ,ale potem znów po błedzie Valdes gdy złpał piłke w rece podana od zawodnika ze swojej drużyny rozpocżeło sie oblęzenie bramki Bracy , w końcu po błedzie obrony (w tym również Puyola) padała druga bramka dla The Reds. Ta sytuacja podałamała Katalończyków a Anglicy zaczęli grać jak zakleci nie pozwalajać na strzelenie bramki

Wróć do „Puchary Europejskie”