Ja oczywiście wierzę i mam nadzieję, że będzie to lepiej wyglądać już w przyszłym meczu. Starałem się jednak traktować z dystansem eksplodującego wręcz optymizmem Nawałkę, ale nie udało się. Spodziewałem się, że gra będzie bardziej płynna, a ciężar ataku przeniesie się na skrzydła, jak zapowiadał Nawałka. Nie było chyba jednej dobrej akcji skrzydłami... tak więc jest parę rzeczy do poprawienia.
Zagłębie podeszło do meczu na 100% obecnych możliwości, Wisła jak zwykle, czyli nie wiadomo, bo biegali nawet ładnie, ale za często oddawali inicjatywę i za dużo niedokładności jak na Wisłę. Ten nowy nabytek lubinian Miguel na pewno ma predyspozycje, żeby zostać odkryciem przyszłej rundy bo tak zapowiada Michniewicz, ale może chowa je na mecz z Odrą
Ograniczyłem się do narzekania, ale nie mam wątpilwości, że wygrał lepszy.



