O dziwo przez pierwsze 25 minut na boisku dominował ŁKS. Później pada dość przypadkowa bramka dla GKSu , mimo to goście nadal przeważają i chcą strzelić gola. Dopiero szczupak Kłosa ich kompletnie załamał i od tego momentu przestali grać. Trudno powiedzieć czy po tej pół godzinie gry to gospodarze tak przyśpieszyli grę, czy goście są aż tak fatalnie przygotowani do rundy, że zdychają już w pierwszej połowie.piwus pisze:Oglądał ktoś spotkanie GKS-u z ŁKS-em?
Legia wczoraj zagrała w zupełnie innym składdzie (nie licząc Vukovica) niż w ostatnim meczu PE z ŁKSem. Zmiennicy się raczej nie popisali i ledwo, ledwo wymęczyli 1-0. W tym spotkaniu zadebiutował w barwach Legii P. Bronowicki i młody pomocnik Maciej Górecki.


