FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 05 mar 2007, 15:15

Mentor ale to chyba tak zawsze jest że im bliżej tym lepiej. :wink: A piewrszy gwizdek kończy każda spekulacje, wróżbe itd, zaczyna sie jatka :twisted: Piszesz iz martwi Cie forma prezentowana przez Barce w szlagierach, ale trzeba tez zwrócic uwage na mecze wyjazdowe :roll: To tez nie wyglada najlepiej.


Dotychczas Barca 3 razy grała na Anfield Road - z czego padł każdy mozliwy wynik - 1-1-1 - bilans bramek 3:4 dla Dumy Kataloni. Tak jak do tematu Valencia Inter, tak tu napisze inne statystyki.

Duma Kataloni dotychczas grała 27 razy na wyspach w pucharach ! Z czego najwiecej razy z Chelsea [5] - bilans to 5 zwyciestw - 8 remisów i 14 porażek - 36 do 50 w bramkach dla przedstawicieli Premiership ...


Liverpool dotychczas 11 razy podejmował przedstawicieli La Liga na Anfield Road, z czego najwiecej razy Barcelone [3] - bilans wszystkich tych pojedynków to 3 zwyciestwa The Red's [pokonali Athletic, Barce, R.S.S.S ]- 5 remisów i 3 zwyciestwa klubów La Liga [po razie: Barca, Valencia, i Celta Vigo] Bilans Bramek to:11:7 dla The Red's.


Oba kluby zanotowały ostatnio porażki w lidze na meczach na szczycie ... Barca mogła sie podobac do czasu, grała swoje i wydawało sie ze już nic sie nie stanie, skończyło sie inaczej. Liverpool też pokazał sie z dobrej strony, bo gdyby mecz zakończył sie remisem był by ze wskazaniem na ekipe Benitheza. Grali naprawde dobrze, szybki atak Bellamy Kuyt swietnie sie uzupełniał, Momo Sissoko wrócił w pomoc, kilka firmowych zagrań duetu Alonso - Steve G. ale zabrakło koncentracji i szczescie uśmiechneło sie do Czeronych Diabłów. Co prawda nie może kierować sie tymi potyczkami ligowymi odnoście meczu Champions League, ale chyba forma tych najważniejszych poszczególnych elementów jest po stronie Liverpool'u. Sądze ze znów zagra Rafa atakiem Kuyt - Bellamy od początku bo obaj są tak podobni że aż inni :P Moze zaskoczy nas Rafa i zagra w pomocy Javierem Mascherano [?] choc w momencie gdy ma wszystkich dodyspozycji z tercetu Steven G, Xabi, Momo wystep Argentyńczyka jest mało prawdopodobny.

Tylko głupek skreslił by Barce przed tym meczem, bo wystarczy że dopisze im szczescie jak MU i grają dalej, Duma Kataloni jest w stanie ograć The Red's na Anfield Road i nie ma gadania, tylko musi zagrac swoje, szybki odbiór pilki, wraca Deco do składu co jest najlepsza informacją. Tercet R.E.M. musi pokazać wszystko co najlepsze. Ale tu Deco może byc kluczowym graczem. Bo Liverpool przyjmie Barce i bedzie czekał na ich ruch, zablokuje flanki, czekają na mozliwośc kąsania tym szybkim atakiem Bellamy - Kuyt. Trudno mi typować, ale wierze że uda sie Dumie Kataloni, szanse spadły na ten awans ale musi znów pokazac show i konsekwencje, to co cechowało bardzie wczesniej, czyli nie sztuczki Dinho czy jakas magia, ale pressing, szybki odbiór piłki po stracie, najbliższy zawodnik odrazu atakuje by oebrac piłke, równowaga, kreatywnośc duetu Xavi - Deco i dublowanie pozycji przez bocznych defensorów, Gianluca nie zagra w meczu z Realem wiec da z siebie wszystko ! mowa :]
Ostatnio zmieniony 05 mar 2007, 15:29 przez Zaza, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”