No i nie zabrakło tego co lubię najbardziej - Pokemon Show. Piękne podanie Valdesa wprost pod nogi Sissoko, szkoda że piłka pare cm niżej nie poleciała, tylko w poprzeczke trafiła. Byłby kolejny powód obarczający najlepszego bramkarza ligi hiszpańskiej, lepszego od Casillasa
Niebywałe jest dla mnie że Barca gra to co gra, skoro potrzebuje strzelić dwie bramki. No ale cóż, nie mój problem.



