FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 319

Post autor: cruel » 06 mar 2007, 21:33

LOL. Strzały 10:1 dla Live. Barcelona niczym dzieci zagubione we mgle, mogło już być 3:0.

No i nie zabrakło tego co lubię najbardziej - Pokemon Show. Piękne podanie Valdesa wprost pod nogi Sissoko, szkoda że piłka pare cm niżej nie poleciała, tylko w poprzeczke trafiła. Byłby kolejny powód obarczający najlepszego bramkarza ligi hiszpańskiej, lepszego od Casillasa :lol:

Niebywałe jest dla mnie że Barca gra to co gra, skoro potrzebuje strzelić dwie bramki. No ale cóż, nie mój problem.

Wróć do „Puchary Europejskie”