Dzięki, widziałem tą sytuację tylko raz i nie byłem pewienmaciek_88 pisze:Na 100% nie był.
Zasłużony awans Liverpoolu. Pierwsza połowa w ich wykonaniu to naprawdę miodzio. Stwarzali sporo sytuacji, Barcy pomagało a to szczęście, a to wyginający się Valdes, a to wybijający piłkę z linii Puyol. Świetna gra, co ważne znów bardzo inteligentna w defensywie co okazało się kluczem w tym dwumeczu
W drugiej odsłonie Barca co prawda się starała, stworzyła więcej zagrożenia, aniżeliw pierwszych 45', ale to było za mało...starczyło tylko na jedną bramkę, choć wcześniej jeszcze przy stanie 0:0 blisko szczęścia był choćby Ronaldinho. Z resztą Liverpool wcale nie pozostawał dłużny i parę razy by blisko odebrania wszelkich nadzieji rywalom. W końcówce, kiedy Barca całkiem się odsłoniła przeprowadzali naprawdę groźne kontry. Najbliżej zakończenia męczrni był Crouch, ale uderzył ponad bramką. Ogólnie Benitez znów nastawił swoich podopiecznych na mądrość w grze, co przyniosło efekt w postaci awansu



