FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post autor: fieldy » 07 mar 2007, 10:07

Jarzinho pisze:Tylko, ze w pilce sie liczy to co wpada... a nie to ile kto mial sytuacji czy strzałow.
ty chyba nie rozumeisz najważniejszego - juz nawet ilośc oddanych strzałów sie nie liczy, tylko styl w jakim Barca przegrała [w dwumeczu]
Jarzinho pisze:Moze i by nawiazali walke, tylko Liverpool był w takiej sytuacji, ze on nie musial atakowac i oddał cały plac gry do dyspozycji Barcy stawiajacy mur na 30 metrze.
co ty gadasz w ogóle ? Jak Liverpool się zamurował na 30 metrze to skąd te 10 strzałów na bramkę Valdesa ? skąd te słupki i poprzeczki ? Sam Risse powinien strzelić 3 gole, jakby lepiej przymierzył. Barca miała niesamowite szczęscie. Liverpool zagrał po prostu mądrze w obronie. Przeciez nie ograniczali sie tylko do obrony - zabezpieczyli tyły i cały czas atakowali [przynajmniej w I połowie]
Jarzinho pisze:tak naprawde nie wiem co mogli zrobic wiecej.
nie chce się powtarzać ... ale :
fieldy pisze:Bornił im ktoś strzelac z dystansu ? Nie. Bronił im ktoś grac szybciej piłką ? Nie. Bronił im ktoś grać bardziej agresywnie w stuacji, gdy muszą strzelić co najmniej 2 gole ? Nie
Co mogli zrobić ? własnie to, mogli się bardziej postarać, zagrać z większą wiarą i moze by awansowali, bo w końcówce byli w stanie strzelić jeszcze tą druga bramkę - gdyby od poczatku grali tak jak, po strzelonej bramce - być moze dziś byliby w 1/4 finału.

Wróć do „Puchary Europejskie”