FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 07 mar 2007, 10:35

fieldy pisze:dyskusja z tobą sensu nie ma najwidoczniej.
Własnie
fieldy pisze:Chyba nie powiesz, ze nic takiego się nie stało ? Barca z tego co na poczatku sezonu slyszałem miała przeciez dominować w europie ... więc odpadnięcie w 1/8 finału najważniejszych rozgrywek klubowych chyba można nazwac porażką / przegraną zepsołu ?


Nie mozesz poprostu wierzyc we wszystko co mowia inni.
Ja takze słyszałem wiele min. Capello cos wspominal o ilosci przegranych spotkan, inni wspominali, ze sa wystarczajaco mocni na walke o mistrzostow Premiership.
Zreszta LM nikt jeszcze nie obronil. Barcelona ma sie wstydzic, czego :?: Na tym etapie odpadł mistrz Włoch, mistrz Francjii, choc obie ekipy były uwazane moze nawet za wiekszych faworytow niz Barca w swoim dwumeczu. Fatalny styl, fatalnie byłbylo gdyby zakonczylo sie to porazkami po 3-0. Inna sprawa, ze Barcelona grała z zespolem, ktory o mistrzostiwe Premiership mysli tylko do zakonczenia pierwszej kolejki, pozniej szanse na zwyciestwo ma takie same jak 16 innych zespołow czyli w praktyce 0,01%, podpadali z pucharów itp.
Czy w dwumeczu Liverpool pokazał cos wielkiego, watpie. Jedyne czym zaimponowali to mysl taktyczna Beniteza, samymi umiejtnosciami nie zadziwili świata.

Tak na zakonczenie dwa sezony temu Barca takze miala dominowac odpadla z chelsea, a wczesniej dobijala sie do czołowki i jakos świat w Barcelonie sie nie zawalil. Zawsze mozna sobie wygrac La Liga.

Wróć do „Puchary Europejskie”