na poczatku taki zarcik
Sedziowanie.... wg praw norm, i innych takich powinnismy wygrac 0-4... wiem ze nie ma co wybrzydzac, jest wygrana...ale jakby to wygladalo...Lyon Roma 0-4.. juz niektorzy sikaja po kostkach na wynik z 2...a 4 byla by miazga, tak to sie wygraywa z beniaminkiem, i to jeszcze jak gra w 10;)...
ja moze zapusze fotkami...bo wszystko juz zostalo powiedziane:P
na poczatek, mistrz taktyki, geniusz, ojciec druzyny

nieuznana bramka DeRossiego...jak Zaza zauwazyl sedzia byl z PISu, czy jakos tak..

bezradny Coupet, i radosc Tottiego:

Amantino i 0-2...juz bylem prawie pewnien ze Francuzi sie nie podniosa

Christian po straciu z Fredem...nawet najstarsi gorale nie widza dlaczego ten drugi nie dostal czerwonej kartki... fota jak z pojedynku K1

dwaj najlepsi na boisku...bez dwoch zdan

Nun c'e Problema!

Grazie Magica!!!



