Inter - Valencia 21 II 2007

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 08 mar 2007, 8:11

Marchena obraził Burdisso w języku hiszpańskim, ale my mamy w składzie wielu Argentyńczyków którzy doskonale te słowa zrozumieli. Nicolas ruszył sam na kilku przeciwników, dopiero potem przybyły posiłki. Odciągnąłem go od nich, wtedy z lewej strony pojawił się ten imbecyl Navarro, nikt nie spodziewał się że uderzy go prosto w twarz. To wywołało naszą reakcję, Cordoba prawie go dogonił, a ten uciekł do szatni, gdzie kontynuowaliśmy "polowanie". Tam były korki jak Montenapoleone w Mediolanie. Było dużo policji, ale wykorzystałem moment nieuwagi i wszedłem tam, gdzie przebierali się piłkarze Valencii. Policjanci za mną ruszyli, aż w końcu mnie zablokowali. Nie wiem co we mnie wstąpiło, w końcu się wycofałem


Toldo wojownik :D


Jarzinho pisze:Tego ja nie powiedziałem, jednak przed dwumeczem to Inter bo kapitalnej serii był faworytem.

Każda seria ma swój koniec. Zresztą widzę, że tłumaczenie Tobie tego, że w takich meczach nie ma zdecydowanych faworytów nic nie da.
Jarzinho pisze:fanow Calcio(Juve
Tyle że oni mają tu najwięcej do gadania :lol: Juve w tamtym sezonie też było 'najlepsze' w lidze, a szybko odpadło z CL.

Wróć do „Puchary Europejskie”