Nie mam siły za bardzo pisać....wymęczył mnie ten wyjazd. Niesamowite przeżycie. Ten stadion, hymn Ligi Mistrzów
Siedziałam na primo anello blu....widok nawet dobry. Dokładnie widać było cały stadion. Moim kolegom udało się nawet zejść na dół i stać za bramką. Wg mnie Milan zagrał dobre spotkanie, żeby nie powiedzieć bardzo dobre. Akcja za akcją, szczególnie w 2 połowie. Te emocje. Niesamowite przeżycie i ten "ryk" radości po strzeleniu gola przez Ricardo i przyśpiewka: "Siam venuti fin qua, per vedere segnare Kaká!". Uważam, że Milan awansował słusznie.
Szacunek dla kibiców The Bhoys. Cudownie kibicowali swojej drużynie. Do samego końca
A to co pokazali na Duomo to...
Jak ja chce tam wrócić...
Teraz czas się wyspać i wrócić do rzeczywistości. FORZA MILAN!!!!


