Niestety nie obiecuję sobie zbyt wiele po dzisiejszej grze Królewskich. Biorąc pod uwagę "wygłupy taktyczno-personalne" Fabio to już przed meczem wynik brzmi 1:0 dla Blaugrany. Gdyby Barca nie miała również słabego trenera wynik brzmiałby 2:0, ale na szczeście Ryjek również mota się jak wąż w pomidorachy. Zapewne znowu wyjdziemy w superofensywnym składzie z 3 defensywnymi pomocnikami, w tym z Emersonem jako skrzydłowym (o zgrozo ! ). Zapewne znowu Marcelo, Cassano i Robinho bedą siedzieć na ławie, a ja będę musiał się katować gra Salgado i "drewnianego" RvN oraz meczącego się nie na swojej pozycji Higuaona. To, że młody Argentyńczyk potrafi grać jako wysunięty napastnik pokazał w meczu z Atletico, gdzie wystarczyło mu jedno dobre podanie.
..... no ale Fabio wie lepiej.
Jedyne pocieszenie to kamikadze w bramce Katalończyków i ........ CUD !!!!



