Póki krążek w grze, jeszcze wszystko może się zdarzyć.Michał M pisze:Obawiam się, że już po herbacie, Duch
Wracając jednak do wczorajszego spotkania to muszę przyznać, że tak fatalnego sędziowania dawno nie widziałem
Pomijając już wpadki arbitrów, trzeba też przyznać, że nie da się wygrać meczu jeśli na lodzie walczy czterech, pięciu zawodników. Jeszcze raz dała o sobie znać brak Parzyszka, Bagińskiego i Ślusarczyka, który nie wiedzieć czemu nie znalazł się w składzie
We wtorek kolejne starcie i trzeba będzie postawić wszystko na jedną kartę, bo nic do stracenia już nie mamy. Jeśli wygramy to w piątek mecz w Nowym Targu ... i ewentualnie w niedzielę decydujący w Tychach, ale to jak na obecny moment jeszcze odległa przyszłość.



