To chyba tyle w kwestii „podboju Europy”.Czegoś tu nie rozumiem, panie prezesie. Z jednej strony mówi pan, że jest obok, że zarządzanie Pogonią pana nie interesuje, a z drugiej strony cały czas mamy kierunek brazylijski. Jest to jak wiadomo pana konik, ciągle sprowadzani są nowi zawodnicy z tego kraju. Jak to jest?
– Na pewno są tu ważne względy ekonomiczne, ale nie tylko. Ludzie, którzy zetknęli się z brazylijską piłką, na pewno wierzą, że można zbudować drużynę z tych zawodników. Ja bardzo w to wierzę, ale oczywiście już nie poprzez Pogoń. Dlatego otworzyłem tutaj wspólnie z synem szkołę piłkarską przygotowującą do gry w Europie. I z tego korzysta w tej chwili Pogoń Szczecin.


