Mistrzostwa świata w pływaniu w Melbourne mają jednego wielkiego wielkiego bohatera - nazywa się on Michael Phelps. Amerykanin wywalczył trzeci zloty medal w startach indywidualnych, ustanawiając trzeci rekord świata. Tym razem był najlepszy na 200 metrów stylem zmiennym, a więc w konkurencji, w której jest mistrzem olimpijskim i teraz już trzykrotnym mistrzem świata.
Phelps ustanowił przy okazji fantastyczny rekord świata - 1.54,98, poprawiając poprzednie swoje osiągnięcie o 0,86 sek. To już ósmy rekord globu na tych mistrzostwach.
A co do Otylii to powinnismy sie cieszyc ze daje sobie jakos rade i zdobywa te medale.Widac ze potrzebuje jeszcze wiecej czasu na poprawe swojej formy.Musi wykonac jeszcze wielka prace by dorównac swoim konkurentkom...sama w wywiadzie powiedzila"jestem słaba"...ale srebro i braz to i tak dobry wynik jak na "słaba"Jedrzejczak!



