Sevilla dzisiaj zaledwie zremisowała z Racingiem Santander 0-0. Samo spotkanie przypominała nawałnice i seryjne ostrzeliwanie bramki Martineza... Dominacja Sevilli była widoczna, jednak, zaden z 4 napastnikow nie potrafil wykorzystac kapitalnych sytuacji. Ze skutecznościa jak widać w Anadluzjii ostatnio nei jest odbrze, i dobrze. Juande chcial troche oszczedzić sily na rewanz z Tottenhamem nie wprowadzajac od pierwszych minut min. Kanoute i Kerżakova, jak widać zmiennicy nie sa wystaraczjaca dobrzy nawet na Racing... Sam RAcing ograniczał sie do niewielu kontr z ktorych nie wynikało i tak wiele zagrożenia.
Sevilla ostatnio dość czesto traci punkty ze sredniakami czy outsaiderami La Liga( co mnie oczywicie cieszy). Widocznie nie sa jeszcze na tyle klasową i przygotowana druzyna, aby wlaczyc na kilku frontach. Trzeba jeszcze dodać, ze do zakonczenia spotkaja sie na wyjazdach z Valencia, Realem czy Deportivo...



