Nie przesadzał bym z tym spalonym. Może i był minimalny, ale to wykazało dopiero ujęcie z góry. Boczny arbiter nie dysponuje takim ujęciem i podejmuje decyzję w mgnieniu oka. W sytuacjach spornych (a dla sędziego niewątpliwie ta taka była) gwiżdże się na korzyść atakującego a więc zachował się właściwie IMO.
Tak czy inaczej Milan ma awans.


