Gratulacje dla zwycięzców - Milanu i jego kibiców (zwłaszcza obecnych na forum - specjalnie pozdrowienia dla Łukasza
Bayern jako zespół można pochwalić w zasadzie jedynie za pierwsze 15 min, gdyby cały mecz wyglądał tak jak ten pierwszy kwadrans, może nastroje dzisiaj byłyby inne. Mówi się trudno. Ja ze swej strony pochwalę van Bommela. Nie jest i nie będzie drugim Effenbergiem, ale wczoraj pokazał wolę walki, no i przynajmniej próbował coś zrobić (vide jego strzały z dystansu), podrywał momentami drużynę do walki (która poza tym grała jeden wielki chaos). Może jeszcze Lucio - choć jego zrywy też były bez powodzenia, to grał i walczył też prawie bez przerwy - i w defensywie i w ofensywie. Nic nie zarzucę też Kahnowi, przy bramkach nie miał żadnych szans. Reszta graczy niestety zagrała trochę lub bardzo poniżej swoich możliwości, a kilku z nich udowodniło, że nie powinni mieć miejsca w kadrze w przyszłym sezonie. No i wyszły braki z całego sezonu - brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia (nie jest i nie będzie nim van Bommel), brak finezyjnych bocznych pomocników no i w ogóle brak zawodnika, mogącego samemu rostrzygnąć losy meczu (jak jak tęsknię za takimi graczami jak Basler!
Hitzfeld rzeczywiście nieco dziwnie ustawił drużynę, ale z drugiej strony nie miał zbyt wielu alternatyw. No może Goerlitz powinien zagrać od początku, ale też nie sądzę żeby to wiele zmieniło. Cóż, miejmy nadzieję, że nasi włodarze pójdą po rozum do głowy i do tej zdolnej młodzieży, która naprawdę może dobrze się rozwinąć, dodadzą jeszcze z 2-3 naprawdę świetnych zawodników na przyszły sezon.
Wiesz, żeby napastnik mógł dobrze zagrać, to jeszcze potrzebne są dobre podania z linii pomocy, a w obecnej pomocy Bayernu nie ma piłkarza (może poza van Bommelem i nieobecnym wczoraj Schweinim), który mógłby takie podania serwować. Sam Inzaghi wczoraj też by nic nie zrobił, gdyby nie dostał świetnego podania od Seedorfa.Chlopaczek pisze:Bayern mial 4 a krzywdy nam zaden z nich nie zrobil
Aha, na koniec osobny temat - Szpakowski


