mihalinho pisze:Ostatni program Wojewódzkiego był o jednym i o niczym, czyli jak większośc programów. W trakcie jego oglądania, po wielu osobistych wywodach doszedłem do jednoznacznego wniosku: "Na jakim temacie opierałby się program Kuby Wojewódzkiego, gdyby nie istniał sex...(?)".
Taka też jest mentalność Narodowa, która jeszcze nie jest przesycona obrażaniem i szydzeniem (oczywiście z zachowaniem odpowiedniej dozy dystansu do siebie, uczestników show Wojewódzkiego) z drugiego człowieka.
Nie rozumiem. Założył sobie chłopina program i jedzie w nim ludzi-niech jedzie, skoro ludziom się to podoba. Ma do tego talent i się spełnia, bo pokazuje nam jacy naprawdę są Ci którzy tak mądrze gadają w Wiadomościach itp. Nie zgadzam się że gada tylko o sexie. On umiejętnie wyciąga z ludzi, to czego nie pokazują przed kamerą na co dzień. Gdyby przesadzał to by nie miał tego programu i nie zrobiłby takiej kariery. A to, że politycy, aktorzy i cała reszta polskich "gwazd" za kilkaset złoty da się obrzucić błotem, to już ich sprawa. Bo moim zdaniem do jego programu chodzą ludzie, którzy ZA WSZELKĄ CENĘ chcą być gdzieś tam zauważeni, bo w inny sposób nie mogą tego zrobić. A zawsze trafiają się Ci, których i ja osobiście nie trawię, więc lubie posłuchać pojazdu w ich kierunku. A tak na marginesie, to wczoraj był bardzo interesujący Wojewódzki, szczególnie ta druga część.



