No jeśli się wychodzi na lód tylko po to żeby pojeździć sobie na łyżwach to nie ma się co dziwić. Kolejny mecz, który udowodnił, że tak naprawdę nie mamy drużyny nawet na miarę zaplecza światowego. Jedyny pozytywny akcent wczorajszego spotkania to żarty komentatora pod koniec meczu, kiedy już maksymalnie jechał po naszych. Teksty w stylu - Jeśli dopiero teraz ktoś przyłączył się do transmisji to Ci w białych strojach to Polacy, a nie Chińczycy, lub Francja - Jaworski 4:0Michał M pisze:No i popłynęlismy z Francją...
Humor mu dopisywał, ale przecież płakać nie będzie. Gra była beznadziejna i tylko Jaworskiemu zawdzięczamy, że nie skończyło się na dwucyfrowym wyniku. Słowem podsumowanie - żenada.
Dzisiejsze starcia z Kazachstanem i tak będę oglądał, mimo tego że zapewne zbierzemy ostre baty
FORZA POLONIA
EDIT:
Ale o co tu chodzi
Polacy po pierwszej tercji meczu z Kazachami prowadzą 2:0 i co najważniejsze grają całkiem niezły hokej. Pierwsze 10 minut to dominacja naszych i dwa gole Jacka Płachty. Później to rywala zabrali się do roboty, ale Sobecki jest dzisiaj w doskonałej dyzpozycji i jak do tej pory broni bardzo dobrze.
Nasuwa się więc jedno pytanie - dlaczego dopiero teraz
EDIT 2:
No i wygraliśmy z Kazachami 5:2
Pozostaje więc kwestia naszego awansu do elity. Żeby cud się zdarzył musimy jutro wygrać najlepiej wysoko z Estonią i liczyć na to, że Kazachstan wygra po dogrywce bądź po karnych z Francją. Wariant możliwy, ale będzie ciężko. Jeśli nie awansujemy to zapewne będzie można sobie pluć w brodę za mecz z Holendrami. Gdybyśmy wygrali w regulaminowym czasie gry to sytuacja byłaby całkiem inna



