1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post autor: Cris7 » 25 kwie 2007, 22:48

Pierwsze mecze półfinałowe zdecydowanie nie zawiodły. Wczoraj mieliśmy dużo emocji i 5 goli w spotkaniu, po którym niektórzy spodziewali się szachów. Dzisiaj grały przeciwko sobie 2druzyny świetnie zdyscyplinowane taktycznie, ale również mieliśmy dobre widowisko.Lepsza pierwsza połowa, ale druga też mogła się podobać.

Liverpool zrobił nie najgorsze wrażenie. Niektóre akcje, szczególnie te, w których wymieniali kilka szybkich podań z pierwszej piłki to najwyższa klasa. Gorzej ze stwarzaniem sobie sytuacji. Tych niezbyt wiele. Najgroźniejszy był zdecydowanie strzał Gerrarda. Ale na posterunku wielki Cech, na którego The Blues zawsze może liczyć. Mi zdecydowanie najbardziej podobał się dzisiaj kapitan The Reds. Praktycznie każda akcja przechodziła przez niego. Rozgrywał kapitalne piłki. Na minus Arbeloa, który nie radził zbyt często gubił krycie. Niepotrzebnie czasami schodził do środka, przez co prawa strona zostawała pusta i trzy razy wbiegł tam groźnie Sheva. Nic ciekawego nie pokazał też Bellamy, ale to głównie zasługa mocnej defensywy Chelsea. W końcu do dyspozycji Mourinho byli i Terry i Carvalho i zaowocowało to czystym kontem.

Jak już jestem przy Chelsea to warto kilku graczy pochwalić. Ostatnio w temacie o Chelsea polemizowaliśmy, czy Mikel to defensywny pomocnik czy raczej ofensywny. I wyszło na korzyść Jarzinho, bo dzisiaj John rozegrał bardzo dobry mecz, gdzie jego zadania ograniczały się do defensywy. Zwracam więc honor. Ciekawe czy to jednorazowy wyskok, czy Mikel utrzyma taką formę. Bo w takiej dyspozycji jest równorzędną alternatywą dla Essiena. Podobał się też Carvalho. Świetny w obronie, no i ta świetna prostopadła piłka do Drogby. A napastnik WKS minął łatwiutko Aggera. Musi się jednak Duńczyk jeszcze sporo uczyć. Chyba za szybko niektórzy mu przysłodzili. Tak nie można dać się minąć na najprostszy balans. :roll: Dobry był też Drogba, a kompletnie bezproduktywny Shevchenko.

Podsumowując, fajny mecz i oby rewanż również stał na takim poziomie. A wynik to już jest mi obojętny. Manchester czeka na godnego siebie rywala. Wybaczam przejęzyczenie Łukasz_ :wink:

Wróć do „Puchary Europejskie”