Cris7 pisze:Nie zgodzę się Uchi. Jeśli w meczu nie ma dużo bramek albo setek to znaczy, że nie jest on ciekawy? Może dla niedzielnego kibica tak(słowa oczywiście nie są skierowane do Ciebie). Ale jeśli ktoś na co dzień obcuje z piłką to docenia to co pokazały dzisiaj oba zespoły. Takie tempo utrzymać przez 90 minut...grając takim pressingiem...tak szybko wymieniając podania. Nie wiem, może za dużo oglądam angielskiej piłki, ale takie spotkania mi osobiście się podobają. Gdzie jest dużo walki, a piłkarze mają mało miejsca i mało czasu na rozegranie.
Ależ o co innego mi się rozchodzi.Przynajmniej ja, po wczorajszych trudach przyszedłem się zrelaksować na meczyk dzisiejszy, ogółem zawiódł mnie poziomem akcji ofenswynych, pod wzgledem taktycznych Jose przygotował Chelsea dobrze, ale sam przyznaj, że nie poradność graczy The Reds była czasami zastanawiająca.Długie podania do nikogo to najlepszy przykład.Dla mnie dobry mecz nie musi oznaczać czarujących zagrań, zwodów, szybkich zwrotów akcji, ale dzisiejszy mecz mnie poprostu rozczarował pod względem nie taktycznym, co poprostu czysto piłkarskim.Otóż, jako fan calcio przyzywyczaiłem się, że nie każdy mecz jest megaofensywnych spektaklem, bramki nie zawsze są odzwierciedleniem przebiegu spotkania.Jednak co jak co, ale przygotowania fizycznego i taktycznego nie można odmówić graczom z Wysp.


